"Noc żywych trupów"

(Night of the Living Dead)

* * *

Wydanie specjalne

 


Szczegóły wydania

Ilość płyt: 2
Obraz: 4:3
Dźwięk: DTS ES angielski, DD 5.1 polski lektor
Napisy: polskie
Dodatki: 63 stronicowa książeczka z esejem i oryginalnym scenariuszem, komentarz ekipy zdjęciowej i aktorów, film „Amerykański Koszmar”, rozmowa z Duane Jonesem i Judith Ridley, zwiastuny, fragmenty "There's always vanilla", wszelkie memorabilia tj. plakaty, rachunki, notatki itp.
Region: 2 (PAL), wydanie polskie
Czas trwania filmu: 98 min
Dystrybutor: Mayfly 


Opis dystrybutora

Miała być to spokojna wycieczka w rodzinne strony. Barbara i Johnny nie wiedzieli jednak, że w chwili, gdy zdecydowali się odwiedzić grób rodziców Amerykę lat 60-tych opanowały zombie. Aby przeżyć kolejny dzień musiały znaleźć świeże, ludzkie mięso.Dla Johnny`ego, powalonego na ziemię przez pierwszego żywego trupa wycieczka skończyła się równie szybko jak się zaczęła.Barbara znalazła schronienie w opuszczonym domu, do którego wkrótce dotarli przypadkowi ludzie szukając bezpiecznego miejsca. Ludzie nie byli jednak jej jedynymi gośćmi tej nocy. 


Film

Noc żywych trupów to jeden z najważniejszych obrazów gatunku, film legenda, który na zawsze zrewolucjonizował horror. Nakręcoony pod koniec lat 60-tych, łamał wszelkie ówczesne konwencje. Był brutalny, mordercami byli nasi bliscy, bohaterem był czarnoskóry (co w tamtych czasach było zupełnym nowum), który do tego ginął na końcu z rąk innego człowieka. Obraz niósł też ze sobą komentarz społeczny, dawał do myślenia, nie pozostawiał obojętnym. Zrobiony za śmieszną, nawet jak na lata 60-te, kwotę 114 tyś. dolarów, zdobył ogromną popularność, zyski z niego przekroczyły kilka lat temu 40 milionów dolarów. Romero tym filmem wprowadził też postać zombie -żywych trupów, które z pomocą dziwnej siły lub wirusa powracają do naszego świata z żądzą skonsumowania naszych świeżych ciał. Świat pokochał ożywione umarlaki, powstało ogromnie dużo filmów/komiksów/książek kontynuujących ten temat, czasem nawet w wydaniach komediowych, korzystających często z pastiszu czy parodii. Teraz mamy okazję poznać film, od którego wszystko się zaczęło, a dzięki dodatkom dowiedzieć się więcej o jego fenomenie.


Obraz

Jakość obrazu to najsłabsza część tego wydania. Niestety brak mu ostrości i kontrastu. W wielu scenach, szczególnie tych ciemnych, widać bardzo mało, czasem wszystko się zbija w jakąś białą plamę na czarnym tle. Tworzy to spory dysonans w porównaniu z innymi aspekatmi wydania. Tutaj mogło być o wiele lepiej, niestety dostaliśmy średniość. Ale tragedii wielkiej nie ma, da się to oglądać, co dobrze uwidaczniają zamieszczone screeny. Napiszę więcej - ta obskurność dodatkowo podsyca klimat filmu. Jeśli jednak, Drogi Czytelniku, cenisz sobie ostrość ponad wszystko i denerwuje cię dodawanie klimatu taką właśnie kopią, to warto wybrać brytyjskie wydanie Blu-ray, gdzie mamy żyletę i überkontrast.


Dźwięk

Co ciekawe, remastering audio ścieżki lektorskiej do 5.1 odbyła się w Polsce a został on wykonany przez studio Spot na zlecenie Mayfly. Kolejna rzecz, która jest rzadkością u krajowych wydawców, szkoda tylko, że tak samo nie zrobili oni z obrazem… Tutaj nie ma żadnych zaskoczeń, jest solidnie. Ścieżka z oryginalnym audio to DTS ES co znaczy, że możemy podpiąć systemy 6.1 a nawet 7.1 - przy filmie tego typu i niemłodym - jest to bardzo zaskakujący pozytyw. Co do jakości samego dźwięku - bywa nierówno, czasem można wyłapać przytłumienia czy niewyraźną muzykę albo dialogi.


Wygląd zewnętrzny

To jest to co każdy lubi. Digipack w slipcasie, dodatkowo wcisnięta jest w niego całkiem gruba książeczka. Slipcase wykonany jest naprawdę dobrze, chyba z kartonu, lecz pokryty matowym laminatem, co przypomina lekko tworzywo sztuczne. Obrazek zombie w owalu na froncie jest lekko wypukły, króluje minimalizm, ale całość sprawia dobre wrażenie estetyczne. Jest też trochę grubszy od samego kartonowego opakowania, po to aby wymieścić tam booklet. Digipack jest  trzyczęściowy, przedstawia grafikę z filmu, same płyty są też do niej dopasowane, tak lubię. W tylnej części znajduje się opis wydawcy, po częściowym otwarciu na jednej ze ścianek widzimy napis "Jeszcze tę noc spędzisz wśród żywych". Miłe są takie smaczki. Sama książeczka jest zszywana, wykonana z papieru dobrej jakości. Na okładce widnieje okładkowy zomie, na końcu to samo foto lecz w negatywie. Całość jest w języku polskim. Brawa dla Mayfly.


Dodatki

Dziwnie została rozwiązana sprawa komentarza. Okazuje się, że nie ma go na pierwszej płycie... jest na drugiej. Tak, na obu płytach jest film. Dziwny to zabieg, wręcz kuriozalny. Na bonusowej płycie nie możemy sobie obejrzeć normalnego filmu, do wyboru są tylko dwie ścieżki komentarza. Jedna dla twórców filmu, druga dla aktorów.

I tutaj pojawia się kolejna rzecz niespotykana na polskich DVD - wszystkie komentarze są w pełni przetłumaczone. Szok, z czymś takim spotkałem się tylko dwa razy, tutaj i przy pakiecie filów Jodorowskiego(który swoją drogą też mocno polecam, wspaniałe wydanie). Z samego komentarza możemy dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy o powstawaniu tego klasyka, m.in. jak niskim nakładem został on wykonany i ile serca, pomysłowości, samozaparcia i pasji trzeba było w niego włożyć, by stał się tym czym jest.

Mayfly nie wrzuciło na płytę dokumentu poświęconego strikte „Nocy żywych trupów”. Zamiast tego dodano ponad godzinny, znakomity film "American Nightmare", opowiadający o powstaniu współczesnego amerykańskiego horroru, który został zapoczątkowany m.in. właśnie przez debiut Romero.

Wypowiadają się tu takie tuzy filmowej grozy jak John Carpenter, Wes Craven, David Cronenberg, Tobe Hooper, Tom Savini i oczywiście sam George Romero. Ciekawie opowiadają oni o swoich reakcjach na poszczególne filmy, inspiracjach do nich, przedstawiają horror jako odzwierciedlenie wiodących obaw społecznych. Naprawdę ciekawy, wart obejrzenia dokument, który rzuci niektórym nowe światło na pewne aspekty horroru.

Dalej mamy wywiad z aktorką, która grała Judy i ostatnią nagraną rozmowę z Duane Jonesem, który grał Bena - zmarł on niestety niedługo po nim. W wywiadach przewijają się raczej standardowe rzeczy, które już możemy znać przy okazji komentarza do filmu. Dodatkowo przewija się trochę motywów z życia osobistego.

Do wydania dochodzą jeszcze całe sterty zwiastunów, plakatów, fotosów, filmografie itd. Jest też fragment innego filmu Romero "There's Always Vanilla". Dodatki są bardzo zadawalające, szczególnie, że w pełni wsparte polskimi napisami, lecz zaaranżowane bez zastanowienia. Komentarze spokojnie można było umieścic na pierwszej płycie,  zamiast zajmować przestrzeń dysku na pełny obraz przy bonusowej. Zrobiłoby się trochę miejsca, w które można by wrzucić dokument poświęcony „Nocy żywych trupów”, a jest ich kilka.


Słowem podsumowania

To jedna z najlepszych edycji DVD na naszym rynku.Cieszy fakt, że została ona przygotowana w pełni przez polskiego wydawcę, firmę Mayfly, która na początku swojej działalności bardzo się starała z czasem odkrywając jednak,że nie warto i przestała się tak cackać. Tutaj mamy największy owoc ich pracy, który jednak nie sprostał oczewkianiom co do sprzedaży i po wielu latach od wydania go nadal można ten film spotkać w sklepach. W sumie nas jako odbiorców powinno to cieszyć, bo z jego zdobyciem nie ma problemów, a i ceny bywają całkiem atrakcyjne(za 30-40zł powinno się znaleźć). Choć gdyby „Noc żywych trupów” rozeszła się szybko, może Mayfly nie poprzestałby na niej i wydawał w tak kompetentny sposób więcej filmów. W każdym razie wydanie to mocno polecam, jest ono unikatowe jeśli chodzi o resztę świata. Unikatowe również na naszym rynku, ze względu na jakość jego wykonania i wciśniętych weń dodatków. Szczególnie cieszy, że nie jest to kinowy blockbuster głównego nurtu, lecz film zrealizowany amatorsko przez grupkę pasjonatów, ale będący obecnie jednym z najważniejszych i największych klasyków gatunku. 


Opublikowano: 2013-06-12 23:18:38 przez: Mesjasz