Underwater (Głębia strachu)

Opublikowano: 14-02-2020 przez: Przemo

Specyfikacja filmu:

Kategoria: Monster Movies
Kraj: USA
Rok produkcji: 2020
Czas trwania: 95 min
Reżyseria: William Eubank
Scenariusz: Brian Duffield, Adam Cozad
Muzyka: Marco Beltrami, Brandon Roberts
Zdjęcia: Bojan Bazelli
Obsada: Kristen Stewart, Vincent Cassel, T.J. Miller, Jessica Henwick
Dystrybutor VHS: -

11 kilometrów pod powierzchnią oceanu trwają odwierty w dnie. Nagle dochodzi do rozszczelnienia i katastrofy całej stacji - garść ocalałych badaczy podejmuje desperacką próbę ewakuacji. W tym celu muszą nurkować, aby popłynąć do najgłębszej części kompleksu, gdzie niebezpieczeństwo tylko przybiera na sile... Nurkowie stoczą tam bowiem walkę o życie nie tylko z szalejącym żywiołem!

Pierwsze skrzypce w "Głębi strachu" oddano aktorce z tzw. "nazwiskiem", tj. Kristen Stewart kojarzonej najczęściej z serią, o której nie ma sensu zbyt wiele pisać. Z roli wywiązała się jednak świetnie; głównym zadaniem filmowej Norah jest walka o przetrwanie, a akcji w "Unterwater" akurat nie brakuje. Stewart z fryzurą ala Annie Bell brnie do przodu, jak burza, nawet w samej bieliźnie. Jak najbardziej idzie jej zmaganiom kibicować, zwłaszcza, że reszta postaci schodzi na dalszy plan: weteran szklanego ekranu z Paryża, Vincent Cassel, sprawnie wypada w roli kapitana; wyraźnie też widać T.J. Millera rozładowującego napięcie, kiedy trzeba. Z kolei taki Mamoudou Athie prawdopodobnie z uwagi na rasę długo nie zagrzewa w fabule miejsca i ciężko z tym polemizować. Była też próba zaistnienia wątku uczucia rozgorzałego między Azjatką (Jessica Hennwick) i John'em Gallagherem Jr., ale żeby specjalnie silić się na jakąś głębszą dramaturgię między ocalałą załogą - nie, nie pieprzono się z tym. Jeżeli jednak wskazywać zdecydowanie słabsze strony filmu, byłaby to z pewnością kategoria wiekowa PG-13 (zamiast gore są krótkie implozje czerwonej posoki), co prawdopodobnie nadganiano klimatem i tempem. W związku z tym ostatnim, przy masie podwodnych sekwencji niestety często doświadczamy wizualnego chaosu. Z jednej strony ma to posmak realizmu, niestety w efekcie obraz lubi się rozmywać i robić nieostry. Reżyserujący spektakl William Eubank w ostatecznym rozrachunku mimo wszystko pokazuje najważniejsze, zatem proporcje odrobinę się równoważą.

Brian Duffield, twórca historii, świetnie wyczuł moment na realizację podobnego projektu, gdy świeżo w pamięci widzów tkwi jeszcze choćby fenomenalny "47 Meters Down", aczkolwiek tutaj otrzymujemy mrowie grasujących istot wyłaniających się z mrocznych czeluści, niczym w "The Descent". Ich wygląd i zachowanie zdecydowanie robią robotę, a na dokładkę otrzymamy w filmie jeszcze coś, na co warto poczekać. Oprócz nienazwanego zagrożenia jest jeszcze przerażająca katastrofa stacji, z czego wynika cały podwodny survival i to wizualnie również trzyma w napięciu; próżno szukać w "Underwater" zbędnych przestojów i filozofowania. Jest za to głośno, dynamicznie i z elektryzującym soundtrackiem duetu Marco Beltrami (zaprawionego w rzemiośle od lat 90. np. serią "Krzyk") oraz Brandon Roberts. Groza, osaczenie, poczucie odcięcia od świata, adrenalina... Ścieżka dźwiękowa co rusz wystawia widza na działanie powyższych.

"Głębia strachu" pozostawia po sobie naprawdę dobre wrażenie, chociaż nie epatuje patentami; scenariusz osadzono w świecie przesiąkniętym duchem klasyki horroru i s-f. Żeby widowisko należycie wypaliło postarano się zejść do kanonu gatunku odświeżając topowe produkcje Ridleya Scotta i Jamesa Camerona, coby nie zdradzać więcej. Przy budżecie 80 milionów dolarów wygenerowano adekwatny do zamierzeń efekt, choć serwis IMDb informuje, iż inwestycja zwróciła się na razie połowicznie. W internecie wszak nie brakuje infantylnych komentarzy popełnionych zwykle przez zniewieściałych wymoczków szukających dziury w całym, ale jak łatwo zweryfikować opinie te biorą się z przypadków niezdecydowanych na to, co chcą zobaczyć w kinie. Ostatnią sprawę powinien jeszcze rozjaśnić zwiastun przygotowujący odpowiedni grunt pod seans... Słowem podsumowania, koła od nowa może nie wynaleziono, jednakże dynamicznie wprawiono je w ruch. Emocjonujący spektakl na wysokim poziomie technicznym przy zachowaniu najważniejszych akcentów kina gatunkowego.

Pokaż inne recenzje tego filmu zwin/rozwin
Pokaż zwiastun / trailer zwin/rozwin