The Demon's Rook

Opublikowano: 21-12-2017 przez: Critters

Specyfikacja filmu:

Kategoria: Horror
Kraj: USA
Rok produkcji: 2013
Czas trwania: 103 min
Reżyseria: James Sizemore
Scenariusz: James Sizemore, Akom Tidwell
Muzyka: -
Zdjęcia: Tim Reis
Obsada: Ashleigh Jo Sizemore, James Sizemore, John Chatham, Melanie Richardson
Dystrybutor VHS: -

Niezależne, niskobudżetowe kino grozy. Kiedyś ten zwrot brzmiał dla mnie dumnie, oznaczał pasję i chęć realizacji, przezwyciężanie wszelkich problemów i braku pieniędzy. Obecnie, wraz z rozwojem technologicznym, za kamerę chwyta coraz więcej idiotów, kompletnych beztalenci, którym w życiu nie powierzyłbym sklejenia plastikowego samolotu, nie mówiąc o kręceniu filmu, za który później żąda się kilkunastu, a czasem nawet kilkudziesięciu dolarów, które dla uczciwego polskiego widza oznaczają naprawdę znaczny wydatek. 

Straciłem wszelką miłość do amatorskiego kina, które dziś chce uchodzić za profesjonalny produkt to VOD, bo Vimeo, w końcu bo kuszący, dobrze wykonany plakat, na który jak się później okazuje, poszedł cały budżet produkcyjny. Dziś staram się unikać filmów gdzie za efekty specjalne robią zapasy z pobliskiego mięsnego, a aktorzy, to koledzy reżysera, na co dzień trudniący się czymś zupełnie innym. Pojawiają się jednak twórcy niezależni, którzy potrafią wlać w pokaleczone serce (i portfel) odrobinę nadziei i zaszczepić chęć do zaryzykowania raz jeszcze. Jednym z takich twórców stał się dla mnie ostatnio James Sizemore, twórca "The Demon's Rook".

"The Demon's Rook" opowiada historię Roscoe - mężczyzny, który w wieku zaledwie kilku lat został porwany przez demona z innego świata i namaszczony jako jego uczeń. Wiele lat później Roscoe udaje się wydostać z mrocznego świata i wrócić do rodzinnej miejscowości. Nie zdaje on sobie jednak sprawy, że tuż za nim, przez sekretne przejście przedostało się zło, które w poszukiwaniu go zaczyna unicestwiać lokalną populację. Czy Roscoe będzie w stanie stawić mu czoła? 

Pierwotnie budżet "The Demon's Rook" miał wynieść zaledwie 5 tysięcy dolarów i zostać w pełni pokryty z oszczędności reżysera, a zdjęcia trwać miały kilka weekendów. Jak twierdzi sam Sizemore, w pewnym momencie wraz ze zdjęciowcem i współproducentem doszli do wniosku, że jak kręcić, to w pełni na poważnie, z budżetem. Wówczas do akcji wkroczył crowdfunding, gdzie udało się uzbierać okrągłą sumę 75 tysięcy dolarów - kwotę, która może specjalnie nie przyśpieszyła zdjęć (te trwały przez 2 lata), ale pozwoliła ukazać, to co pierwotnie Sizemore chciał ukazać - demony i rzeź. Dużo rzezi. 

Fabule filmu nie ma potrzeby poświęcać szczególnie dużo czasu bo ta jest umowna. Istotne są jedynie słowa klucze, w tym przypadku - gore, demony, zombie, małe miasteczko, praktyczne efekty specjalne. Cała reszta jest kompletnie nieistotna bo "The Demon's Rook" jest wycieczką w czasie do niskobudżetowych horrorów lat osiemdziesiątych. Należy dodać, że w pełni udaną. Sizemore doskonale zna dzieła Romero, Carpentera, czy chociażby "Night of the Creeps" Deckera i co ważniejsze umie z tej wiedzy korzystać. 

Ścieżka dźwiękowa w elektronicznym Carpenterowskim stylu jest prosta, ale i efektywna i bezbłędnie prowadzi nas w świat magii i mistycyzmu. Powiecie że to nic oryginalnego bo teraz większość twórców kręcących swoje laurki dla kina, na którym się wychowali opiera się na tego typu muzyce. Różnica jest jednak taka, że u Sizemore'a doskonale współgra ona chociażby ze zdjęciami i scenografią i jest jedną z wielu zalet łączących się w kapitalną całość, a nie jak np. w przypadku koszmarnie nudnego "Beyond the Gates" jedynym plusem produkcji (ok, skłamałem, jedynym prawdziwym plusem "Beyond the Gates" jest Barbara Crampton). 

W oczy rzuca się też obecna momentami specyficzna kolorystyka w stylu mocno Argentowskim (którego Sizemore oczywiście jest wielkim fanem, w szczególności wymieniając "Inferno") i niezwykle klimatyczne ujęcia kamery. Wszystko to jednak zdałoby się na nic gdyby nie kapitalny design i charakteryzacja demonów, zombie i przede wszystkim sceny gore. Tych ostatnich jest w "The Demon's Rook'" zatrzęsienie, a ich wykonaniu nie można absolutnie niczego zarzucić. Odrywane głowy, zrywana skóra, sceny ucztowań żywych trupów, ludzie przebijani na wylot strzałami myśliwskimi. Krótko mówiąc jest tu wszystko, czego dusza spragnionego posoki fana grozy zapragnie. Imponuje to podwójnie, a nawet potrójnie kiedy sięgniemy po materiały dodatkowe (niezwykle wartościowy komentarz audio) i dowiemy się, że odpowiedzialni za wykonanie wszelkich efektów praktycznych reżyser i jego żona nigdy wcześniej nie mieli nic wspólnego z tą branżą, a tworzenia 'potworów' i różnorakiego gore uczyli się z książek i filmików instruktażowych na YouTube. 

Przyznam się bez bicia, że kiedy to usłyszałem szczęka opadła mi do samej podłogi. Poziom wykonania był tak wysoki, że byłem absolutnie przekonany iż Sizemore jest specjalistą w tym zakresie, zarabiającym w ten sposób na życie. Biorąc pod uwagę same niezwykle kosztowne materiały przy ogromnej ilości jaką trzeba było wykorzystać, kwota siedemdziesięciu pięciu tysięcy dolarów wydaje się naprawdę niewielka. 

No dobrze, wystawiłem laurkę "The Demon's Rook", ale nie może obyć się bez małej łyżki dziegciu w postaci aktorstwa. Zdaję sobie sprawę, że zadecydowały sprawy budżetowe, a dodatkowo reżyser nie mógł znaleźć aktora, który by się zgodził zapuścić i tak długo nosić 'chrystusową' brodę, ale jako widza nie powinno mnie to aż tak bardzo interesować. Fakty bowiem są takie, że Sizemore aktorem jest koszmarnym, a jego wygląd i postura są zaprzeczeniem ekranowej charyzmy. Podobnie jest zresztą z główną rolą żeńską, w której obsadził swoją żonę. Większość obsady stanowią amatorzy. Jedni na ekranie wypadają lepiej, inni gorzej, ale główne aktorskie duo wypada strasznie, nie ma się co oszukiwać i tylko ze względu na te kreacje, nie jestem w stanie wystawić pełnej puli.

Tak czy siak "The Demon's Rook" jest niezwykle udanym niskobudżetowym gorefestem, który prowadzi nas za rękę z powrotem do lat osiemdziesiątych i każdy miłośnik niskobudżetowych horrorów z tego okresu powinien być po seansie filmu Sizemore'a oczarowany.

Pokaż inne recenzje tego filmu zwin/rozwin
Pokaż zwiastun / trailer zwin/rozwin
Galeria:
obrazek obrazek obrazek obrazek obrazek obrazek