Le Frisson des Vampires (The Shiver of the Vampires)

Opublikowano: 30-06-2016 przez: Przemo

Specyfikacja filmu:

Kategoria: Horror
Kraj: Francja
Rok produkcji: 1971
Czas trwania: 95 min
Reżyseria: Jean Rollin
Scenariusz: Jean Rollin, Monique Natan
Muzyka: Acanthus
Zdjęcia: Jean-Jacques Renon
Obsada: Sandra Julien, Jean-Marie Durand, Jacques Robiolles, Michel Delahaye
Dystrybutor VHS: -

Przełom lat 60-tych i 70-tych do wampirycznych horrorów wniósł zupełnie nową jakość. Wszystko dzięki wymieszaniu jego konwencji z kinem eksploatacji. Hammerowskie dysputy salonowe można było przearanżować na nieco luźniejsze i bardziej szarlatańskie koncepcje, muzykę klasyczną zamienić na dowolnie rozrywkową nutę (kto lubi psychodelicznego rocka?), a subtelną, ugrzecznioną, jakby wstydliwą erotykę przemianować na śmiałą i odważną. Co zaś z przemocą? Exploitation cinema miało jej pod dostatkiem - tu krew lała się strumieniami nierzadko oferując widzom mocniejsze sceny gore. W horrorach z Belą Lugosim czy Christopherem Lee przemoc ograniczała się do baśniowego ugryzienia w szyję, ewentualnie wbijania wampirowi kołka w serce sprytnie przyciętego później na stole montażowym (nie licząc pikantniejszych wyjątków jak „Scars of Dracula”). Ale to wszystko miało wreszcie na dobre ulec zmianie. Kompletna wolność twórcza niezależnych artystów pokroju Jeana Rollina, którego nie ograniczały wymogi żadnego wielkiego studia a jedynie finanse i własna wyobraźnia miały zaowocować wspomnianą nową jakością w świecie filmów grozy.

Wielką karierę Rollina otwiera czarno biały „The Rape of the Vampire” z końca lat 60-tych. Niezwykle klimatyczny, przepełniony symboliką stworzył podwaliny do dalszych jego dzieł. Trzy lata później, w 1971 roku, gdy konwencja przeżywa rozkwit – Rollin ma na koncie jeszcze kolejno „Rape of the Vampire” oraz „Caged Vampires” a Jesus Franco „Vampyros Lesbos” - powstaje mistrzowski „Shiver of the Vampires”. Dzieło opowiada o losach młodego małżeństwa, które chcąc spędzić miesiąc miodowy udaje się do kuzynów panny młodej zamieszkujących odludny zamek. W tajemniczej miejscowości zostają poinformowani, iż gospodarze ponurego gotyckiego zamczyska zmarli dzień wcześniej. Niemniej służące dwójki nieboszczyków chętnie goszczą niezniechęconych nowożeńców zgodnie z ostatnim życzeniem właścicieli. Niebawem okazuje się, iż dwie młode gospodynie są w rzeczywistości wampirzycami, zamek jest nawiedzony przez demoniczną egipską boginię a jego pierwotni właściciele zmartwychwstają.

Choć fabuła zdaje się być doprawdy szczątkowa szkoda byłoby cokolwiek więcej z niej zdradzać. Pod warstwą fabularną kryje się natomiast prawdziwa perełka audiowizualna, bowiem u Rollina niemal każde ujęcie zapiera dech w piersiach. Niezwykłą rolę odgrywa tu oświetlenie, sceneria, czy symbolika. Nie zabraknie również pięknych aktorek co kilka chwil zrzucających swe odzienie (zjawiskowa francuska muza Marie-Pierre Castel!) oraz dynamicznej ścieżki dźwiękowej składających się razem na totalny majstersztyk. „Le frisson des vampires” zawiera wręcz nieziemskie zdjęcia wśród których pojawiają się ruiny jeżącego włosy na głowie zamku, upiorne cmentarzysko, rozświetlana jedynie blaskiem pochodni krypta i zamkowe komnaty przyozdabiane świecami oraz ludzkimi kośćmi, emanujące gotycką atmosferą. Plenery okrywa tu wiekowa, niepokojąca mgła i diabelskie księżycowe łuny. Resztę dopełnia piękno aktorek, które francuz eksponuje w całej okazałości, co jakby koronuje transformację konwencji, gdzie wcześniej głównym wampirycznym antagonistą był obowiązkowo mężczyzna. Sandra Julien jest tak hipnotyzująca w roli Isy jak to tylko możliwe a sceny gdy przechadza się w ślubnej sukni i welonie po cmentarzu są tak epickie, iż mogą rzucić koneserów na kolana. Julien kusi, czaruje, wreszcie – przechodzi na drugą stronę labiryntu życia i śmierci, by móc zasmakować właśnie w tym drugim. Jej ziemski żywot trawi pragnienie picia krwi, choć z początku usiłuje je ugasić topiąc zęby w bielutkim jak śnieg gołębiu. I znowu symbolika, znów niewinne miesza się z plugawym, a byt z nieistnieniem… I tak bez końca! Kawał sztuki filmowej w najlepszym wydaniu!

Pokaż inne recenzje tego filmu zwin/rozwin
Pokaż zwiastun / trailer zwin/rozwin
Galeria:
obrazek obrazek obrazek obrazek obrazek obrazek