Komodo vs. Cobra (Komodo kontra kobra)

Opublikowano: 24-06-2016 przez: Critters

Specyfikacja filmu:

Kategoria: Monster Movies
Kraj: USA
Rok produkcji: 2005
Czas trwania: 94 min
Reżyseria: Jim Wynorski
Scenariusz: Bill Munroe, Jim Wynorski
Muzyka: Chuck Cirino
Zdjęcia: Andrea V. Rossotto
Obsada: Michelle Borth, Jerri Manthey, Glori-Anne Gilbert, Ryan McTavish, Ted Monte
Dystrybutor VHS: -

Gigantyczny waran? Przerabialiśmy to już w ”The Curse of the Komodo” z 2004 roku notabene wyreżyserowanym przez tego samego Wynorskiego, który teraz zafundował nam gratis równie przerośniętą kobrę w pakiecie. Strzeż się drogi widzu albowiem monstra poruszające się z gracją mapy bitowej niczym w grze "Wolf 3D" będą ci się śnić po nocach...

Grupa obrońców praw zwierząt przybywa na bliżej niezidentyfikowaną wyspę (rzecz jasna bezprawnie) by udokumentować na taśmie filmowej okrutny wojskowy eksperyment o wdzięcznym kryptonimie ''Carnivore''. Niestety szybko okazuje się, że projekt wymknął się spod kontroli i teraz wszyscy są w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Gigantyczny zmutowany genetycznie waran z komodo oraz równie wielka i niebezpieczna kobra są bardzo głodne. Czy grupie ludzi uda się uciec z wyspy nim staną się gadzią przekąską?

Jim Wynorski - to nazwisko w świecie filmowych gniotów mówi wiele. Człowiek odpowiedzialny w przeszłości za takie śmierdzące sery jak ”Ghoulies 4” czy też ”Sorority House Massacre 2” od kilku ostatnich lat jeszcze bardziej obniża poziom (tak, wiem - ciężko uwierzyć, że może być jeszcze gorzej) z zamiłowaniem kręcąc gnioty lepsze lub gorsze z przewagą tych drugich. KVC poniekąd miał być sequelem dla nieco lepszego ”The Curse of the Komodo”, ale zrezygnowano z łączenia tych dwóch filmów a jedyna osoba z nimi powiązana to sam Wynorski oraz jeden z aktorów, który w ”The Curse of the Komodo” grał jedną z głównych ról a w KVC jedynie epizodzik. Takie osiągnięcia jak ”Gargoyle”, ”Raptor” czy nawet wspomniane ”The Curse of the Komodo” nie rzucają na kolana. Zamiast tego wszystkie mają jedną wspólną cechę, mianowicie koszmarne wykonanie kreatur. Powoli Wynorski staje się królem najgorszego CGI jakie tylko można zobaczyć. Swój popis dał min we właśnie opisywanym filmie. Zarówno waran jak i kobra prezentują się tak tragicznie, że szczęka opada widzowi aż do kolan. Efekty pokroju naszego rodzimego "Wiedźmina" - tak, właśnie do tego filmu mogę je porównać. 

Lokacje jak to u Wynorskiego bywa bardzo ładne, ale przecież ładna tropikalna wyspa nie uratuje mizernego filmu, zwłaszcza gdy po stronie mankamentów postawimy jeszcze kiepska grę aktorską, słabą ścieżkę dźwiękową oraz znikome ilości gore w dodatku zaprezentowane komputerowo, to sięgać po ten film odechce się każdemu.

Nie ma co się dalej nad tym filmem rozwodzić, dlatego dodam jedynie żebyście zarówno KVC jak i większość ''dzieł'' Wynorskiego omijali szerokim łukiem. Zdecydowanie nie warto marnować czasu na ten chłam.

Pokaż inne recenzje tego filmu zwin/rozwin
Pokaż zwiastun / trailer zwin/rozwin
Galeria:
obrazek obrazek obrazek