Demon of Paradise

Opublikowano: 23-06-2016 przez: Critters

Specyfikacja filmu:

Kategoria: Monster Movies
Kraj: Filipiny, USA
Rok produkcji: 1987
Czas trwania: 87 min
Reżyseria: Cirio H. Santiago
Scenariusz: Frederick Bailey, C.J. Santiago
Muzyka: Edward Achacoso
Zdjęcia: Ricardo Remias
Obsada: Kathryn Witt, William Steis, Laura Banks, Frederick Bailey, Leslie Scarborough
Dystrybutor VHS: -

Osoba Cirio H. Santiago znana jest chyba wszystkim miłośnikom kina klasy B. Ów reżyser nie bał się chwytać za praktycznie wszystkie gatunki. Kręcił i produkował dramaty, filmy wojenne, akcji czy sf. Jeśli chodzi o horrory, to wielbicielom gatunku zapewne od razu przyjdzie na myśl kiczowaty "Vampire Hookers" z 1978 roku. Mało kto pamięta, że Santiago ma na swym koncie również bardzo kiczowaty monster movie, który niniejszym pragnę Wam przybliżyć.

Wybuch dynamitu w jeziorze na Hawajach budzi ze snu pradawną bestię spoczywającą na jego dnie. Krwiożerczy człowiek-jaszczur zaczyna terroryzować ospały kurort wypoczynkowy. Chciwa właścicielka dużego pensjonatu położonego tuż nad jeziorem dostrzega szansę zarobienia wielkich pieniędzy na popularności legendarnej bestii. Nie trzeba długo czekać, by turyści zwabieni atrakcyjnym położeniem ośrodka i legendą o potworze zaczęli walić do owego przybytku drzwiami i oknami. Jedynie Annie (Kathryn Witt) - biolog pracująca nad rozwikłaniem zagadki krwiożerczego jaszczura już od dawna oraz miejscowy szeryf Keefer (William Steis) zdają sobie sprawę z niebezpieczeństwa w jakim znajduje się ich miejscowość. Tymczasem ginąć zaczynają kolejne osoby - czy uda się powstrzymać potwora?

Całkiem sporo obiecywałem sobie po tym filmie, nie bacząc nawet na kiepską sławę reżysera, na którym krytycy filmowi zazwyczaj nie zostawiają suchej nitki. Po seansie z ''Demon of Paradise'' powiedzieć mogę jedno - film znośny, ale poniżej przeciętnej. 

Zacznijmy może od aktorów, którzy niestety nie grzeszą szczególnie profesjonalizmem. Dość powiedzieć, że większość z nich pracowało już z Santiago i to niejednokrotnie. Kathryn Witt, która wcieliła się w rolę Annie ma na swoim koncie kilka ciekawych ról w filmach z niższej półki. Największym jej aktorskim osiągnięciem pozostaje wciąż występ w głośnym filmie Jonathana Demme "Philadelphia", gdzie jednak jej rola nie należała do znaczących. Jej filmowy partner William Steis to aktor znany niemal wyłącznie z filmów Santiago i jedynie w "Demon of Paradise" dane mu było zagrać główną rolę. Poza tymi dwoma nazwiskami w filmowym świecie 'wybić' udało się praktycznie tylko Frederickowi Bailey’owi, który zagrał jeszcze później między innymi. w horrorze "Demonstone" oraz napisał scenariusz do "Skeleton Mana". Pozostawmy już może jednak kwestię aktorstwa, która nie jest przecież tak istotna i przejdźmy do pozostałych aspektów filmu. 

Klimat grozy wyczuwalny jest w tym obrazie niestety niezmiernie rzadko. Częściej możemy odnieść wrażenie ,że oglądamy film przygodowy aniżeli horror. Scen gore niestety nie ma. Owszem pojawia się trochę krwi, potwór jest bezwzględny w swych działaniach, ale większość morderstw nie zostaje widzowi ukazana należycie bądź też nie jest ukazana w ogóle. Zawiodłem się również na wyglądzie tytułowego stwora. Po pierwsze niezbyt przypomina on jaszczura i jeśli mam być szczery to jego wykonanie prezentuje się bardzo żałośnie a miast straszyć widza swym wyglądem, powoduje salwy gromkiego śmiechu. W całej okazałości zobaczyć go możemy zresztą praktycznie tylko pod koniec filmu, kiedy to kiczowatość tej produkcji osiąga swoje apogeum. Na plus z pewnością zasługuje muzyka, która jest sympatyczna dla ucha i na pewno nie przeszkadza w odbiorze. Piękne są również krajobrazy (w końcu film kręcony był na Hawajach), szczególnie w sekwencjach końcowych.

"Demon of Paradise" choć czerpie garściami z innych, lepszych lub gorszych filmów (jeśli chodzi o lepsze, to na pewno z "Jaws" Stevena Spielberga - chciwość właścicielki kurortu, która kategorycznie odmawia zamknięcia go na czas uspokojenia sytuacji, kierując się wyłącznie chęcią zysku, a jeżeli idzie o gorsze, to na przykład z "Bog", którego to film Santiago i tak bije na głowę wykonaniem.), jest całkiem przyzwoitą rozrywką, zwłaszcza jeżeli masz wolny wieczór, zimne piwo w lodówce i zamówioną pizzę. W takich chwilach "Demon of Paradise" może się okazać naprawdę przyzwoitym wyborem, choć jako horror znajduje się poniżej przeciętnej.

Pokaż inne recenzje tego filmu zwin/rozwin
Pokaż zwiastun / trailer zwin/rozwin
Galeria:
obrazek obrazek obrazek obrazek obrazek obrazek