Frog-g-g!

Opublikowano: 23-06-2016 przez: Critters

Specyfikacja filmu:

Kategoria: Monster Movies
Kraj: USA
Rok produkcji: 2004
Czas trwania: 80 min
Reżyseria: Cody Jarrett
Scenariusz: Cody Jarrett
Muzyka: Blake Neely, Will Flint
Zdjęcia: David E. Diano
Obsada: Kristi Russell, Ariadne Shaffer, Robert Patrick Brink, Michael McConnohie
Dystrybutor VHS: -

“Frog-g-g!” był zapowiadany jako huczny powrót do klasycznych Monster Movies z lat 50-tych i 60-tych. Oczywiście jak większość współczesnych tego typu produkcji okazał się być totalnym niewypałem...

Huntley Grimes jest przemysłowcem biznesmenem i jak to w tym zawodzie bywa lubi uciekać się do tańszych środków gdy tylko jest taka możliwość. Nie baczy wówczas na dobro innych, ale na własny interes. Tak się składa, że chowane i zakopywane przez niego chemikalia są bardzo toksyczne i mogą prowadzić do zanieczyszczenia wody i mutacji wszelkich żyjących stworzeń. Beczki z cuchnącymi odpadami są zakopywane przez ludzi Grimesa na łonie natury. Wkrótce potem napatacza się nam pani biolog (żeby było weselej - lesbijka), której zadaniem jest zbadanie całej sprawy oraz stwierdzenie, czy Grimes rzeczywiście używa toksycznych chemikaliów do swych przedsięwzięć, czy woda rzeczywiście jest zanieczyszczona? Nikt nawet nie przypuszcza, że w wyniku toksyczności owej mazi powstać może...zmutowana żaba, która może okazać się sporym zagrożeniem dla miasta.

Jaki film taka recenzja - te słowa chyba najlepiej oddają jakość tego crapu. Tak naprawdę ciężko się połapać o co w tym wszystkim chodzi. Wszystko w tym filmie jest do bani. Aktorstwo zerowe, choć to może dziwić bo niektórzy z aktorów są "profesjonalistami" i wprawdzie żadne z nich gwiazdy to parę ról na swym koncie mają i powinni sobą coś reprezentować. Niestety próżne to nadzieje... Klimatu film ten rzecz jasna nie posiada w ogóle. Ci którzy czekają na krwawe sceny oraz tytułową żabę bardzo się zawiodą. Gore nie ma ani trochę. Frogg pojawia się natomiast po 40 minutach filmu (warto dodać, że cały film trwa 80 minut). Wygląd stwora wywołuje odruch wymiotny, bynajmniej nie ze strachu. Zmutowana żaba to nic innego jak statysta ubrany w obcisły gumowy kombinezon nurka, pomalowany nieudolnie na zielono, gumowe rękawiczki pomalowane chyba zielonym markerem... Na koniec płetwy do nurkowania na nogi (zgadnijcie w jakim kolorze...) oraz maska jaką możecie nabyć w pierwszym lepszym hipermarkecie za zabójczą cenę 4,80 zł. Oczywiście maskę poleca się dla dzieci do lat trzech... 

Pominę już fakt obsadzenia lesbijek w rolach głównych ( i ukazania jacy to faceci są niedobrzy) oraz fabułę filmu, która jest po prostu banalna. Takie ”coś” może uratować już więc tylko postać stwora i gore, ale nic z tego. Mam nieodparte przeczucie, że crap ten został zrealizowany za równowartość dwóch 6-paków piwa. Bardzo łatwo dopatrzyć się tu wielu nieścisłości, niedociągnięć i kretyńskich sytuacji. Muzyka także najwyższych lotów nie jest. Na domiar złego nie uświadczymy tu nawet jednej ładnej dziewczyny ani scen mordów bo Frogg po prostu nikogo nie morduje.

Reasumując: nie polecam "Frog-g-g'a!" nikomu bo ten film nie jest wart zdrowia, które bezapelacyjnie będzie potrzebne do obejrzenia takiego badziewia. Nieszczęśnicy, którzy zdecydują się sięgnąć po tę pozycję mogą się jedynie pocieszać, że film nie jest długi.

Pokaż inne recenzje tego filmu zwin/rozwin
Pokaż zwiastun / trailer zwin/rozwin
Galeria:
obrazek obrazek obrazek