Rosso sangue (Z piekła rodem)

Opublikowano: 02-11-2015 przez: Przemo

Specyfikacja filmu:

Kategoria: Horror
Kraj: Włochy
Rok produkcji: 1981
Czas trwania: 96 min
Reżyseria: Joe D'Amato
Scenariusz: George Eastman
Muzyka: Carlo Maria Cordio
Zdjęcia: Joe D'Amato
Obsada: George Eastman, Annie Belle, Charles Borromel, Katya Berger
Dystrybutor VHS: -

Fenomen Joe D'Amato w kinie eksploatacji przejawiał się m.in. tym, że gdy Aristide kręcił horror miał ban z listy Video Nasties właściwie w kieszeni. Włoski król makabry wydał na świat kilka pozycji, na których samo hasło cenzorzy dostawali palpitacji, bowiem D'Amato w kinie nie uznawał żadnych kompromisów. Jego horrory były mroczne, nieziemsko klimatyczne, zapadały w pamięć, przekraczały granice smaku, budziły kontrowersje. Nie licząc produkcji z Laurą Gemser Massacessi wydał światu trójkę bękartów, przez których zapewne nawet sam Jezus zapłakałby krwawymi łzami: Buio Omega '79, Antropophagus '80, oraz jego nieformalny sequel - Absurd '81, o którym traktuje niniejszy tekst.

"Rosso Sangue" oficjalnie na nasz rynek VHS nie trafił. Legendarny Nasties jak przystało na klasyka otaczanego ze wszelkich stron skandalem do polskich magnetowidów utorował sobie drogę tylnymi drzwiami wypożyczalni - był dostępny na piracie w edycji lektorskiej, która jednocześnie krążyła po bazarach oraz stadionach pod tytułem "Z piekła rodem". Niemiecko dubbingowany pojawił się u nas w pełnej wersji, nie porżniętej cenzorskimi nożycami ze scen gore. Posiadacz taśmy z filmem mógł w domowym zaciszu zapoznać się z historią o dostatecznie szczątkowej fabule, by bez zająknięcia streścić ją później znajomym przy kielichu dosłownie w kilku zdaniach. Fabuła traktuje o seryjnym mordercy, którego organizm mutuje się na skutek promieniowania radioaktywnego dzięki czemu jest on PRAWIE nieśmiertelny. I to by było na tyle - wiecie już właściwie wszystko!

W główną rolę wcielił się słynny George Eastman, który rok wcześniej przerażał na kliszach innego arcydzieła Massacessi - "Antropophagusa". "Z piekła rodem" zostało podczepione pod film z 1980 roku i funkcjonowało wśród wielu alternatywnych tytułów właśnie jako "Antropophagus 2", czy też "Grim Reaper 2". Biorąc pod uwagę fakt jak kończy się oryginalny "Grim Reaper" fabularnego związku nie ma między filmami żadnego, łączy je zaledwie ten sam aktor, bo już nawet nie bohater. Tak jak pierwsza część rozgrywała się na wyspie, dwójka ma miejsce na łonie cywilizacji, gdzie miastem wstrząsa fala brutalnych zbrodni dokonanych przez szaleńca ściganego przez policję. Kontrast jest uderzający. Całość w widoczny sposób inspirowana była pierwszymi dwoma "Halloweenami" Johna Carpentera – Eastman przemieszcza się po osiedlach domków jednorodzinnych ścigany na własną rękę przez księdza a także literę prawa. Nie obyło się bez unikalnych włoskich patentów, takich jak brutalny upadek brzuchem na elementy ogrodzenia czy motyw kalekiej dziewczyny, która musi się bronić przed atakiem szaleńca. Tej ostatniej towarzyszy typowana na tzw ‘final girl’ Emily, grana przez uroczą Annie Belle („Alcova”, „Black Emanuelle White Emanuelle”). 

Co sprawia, że „Z piekła rodem” jest obrazem tak niesamowitym, wwiercającym się w najgłębsze zakamarki ludzkiej psychiki to unikalna mieszanka ekstremalnych scen gore, genialnej muzyki Carlo Maria Cordio, oraz szorstki, nieprzyjemny klimat panujący w dzielnicy zagrożonej atakiem seryjnego mordercy. D’Amato sceny śmierci wyniósł do rangi ikonicznej w kinie grozy, sekwencje są wyjątkowo oryginalne i wstrząsające a ich mordercza kompozycja nie pozostawi suchej nitki na spragnionej mocnych wrażeń widowni. Całość utopiona jest w elektryzujących, przyprawiających o szybsze bicie serca utworach Cordio, wizjonera, w którego nutach mieszka nieprzenikniona głębia, otchłań jazzowo-rockowych aranżacji tak charakterystycznych dla włoskiego kina grozy tamtej epoki… To śmiertelnie niebezpieczny klasyk, ciężko wręcz go nie znać!

Pokaż inne recenzje tego filmu zwin/rozwin
Pokaż zwiastun / trailer zwin/rozwin
Galeria:
obrazek obrazek obrazek obrazek obrazek obrazek