The Breed (Rasa)

Opublikowano: 18-06-2013 przez: Critters

Specyfikacja filmu:

Kategoria: Animal Attack
Kraj: Niemcy, RPA, USA
Rok produkcji: 2006
Czas trwania: 87 min
Reżyseria: Nicholas Mastandrea
Scenariusz: Robert Conte, Peter Martin Wortmann
Muzyka: Marcus Trumpp, Tom Mesmer
Zdjęcia: Giulio Biccari
Obsada: Michelle Rodriguez, Eric Lively, Oliver Hudson
Dystrybutor VHS: -

Monster movies, animal attack - te podgatunki kina grozy w dzisiejszych czasach kuleją pomimo, że kręcone są na potęgę to tak naprawdę 90% z nich nie jest warte funta kłaków. Dokładnie tak samo jest z ”The Breed”, ale może zacznijmy od początku ...  

Piątka przyjaciół celem rozluźnienia przed egzaminami wybiera się na weekend na niewielka wyspę, na której wujek jednego z nich ma dom. Wszystko układa się świetnie do momentu, gdy na drodze nastolatków pojawiają się agresywnie zachowujące się psy. Wkrótce młodzi ludzie zostają odcięci od świata, zabarykadowani w chacie myślą jak wydostać się z wyspy i uciec przed genetycznie zmodyfikowanymi psami - zabójcami. Czy ucieczka w ogóle jest możliwa?  

Po ”The Breed” oczekiwałem naprawdę sporo. W kuluarach mówiło się, że to znakomity przykład odrodzenia animal attack. Mocny, trzymający w napięciu film. Może, dlatego tak bardzo się zawiodłem? Niestety fakt jest taki, że ”Rasa” to tylko marna kopia wielu lepszych filmów sprzed lat i nie tylko. Gra aktorów jest całkiem dobra, klimat filmu jest nawet nawet, ale cóż z tego skoro tak naprawdę wszystko to już widzieliśmy. Pomysł z inteligentnymi psami - mordercami był już wiele razy wykorzystywany, m.in. w ”Rottweillerze” Briana Yuzny a ze zmasowanymi atakami "najlepszych przyjaciół człowieka" mieliśmy do czynienia wiele razy, choćby w o niebo lepszym ”Dogs”. Tak więc widać wyraźnie, że ”Breed” nie proponuje widzowi nic nowego, świeżego a jedynie powiela stare pomysły.  

Krwawych scen praktycznie nie ma a czworonogi, mimo że wywiązują się ze swojego zadania nienajgorzej wcale nie są straszne. O ile się nie mylę mieliśmy tu do czynienia z prawdziwymi tresowanymi psami co na niezbyt wiele się zdało. Owe psy musiały by się jeszcze dużo uczyć choćby od pawiana Typhoona grającego krwiożerczą małpę w filmie ”Shakma”. ”Rasę” da się obejrzeć bez znudzenia. Pytanie tylko, po co po raz kolejny patrzeć na to samo i na dodatek nie otrzymać ani krzty gore.  

Zadanie wyraźnie przerosło reżysera a film zamiast być perełką pośród dzisiejszych animal attack nie dorasta do pięt niejednemu horrorowi stworzonemu dla Sci-Fi Channel. Polecić mogę tylko miłośnikom wszelkich animali oraz wielbicielom dzisiejszego horroru.

Pokaż inne recenzje tego filmu zwin/rozwin
Pokaż zwiastun / trailer zwin/rozwin
Galeria:
obrazek obrazek obrazek obrazek obrazek obrazek