Cerberus (Strażnik otchłani)

Opublikowano: 30-12-2013 przez: Critters

Specyfikacja filmu:

Kategoria: Sci-Fi / Fantasy
Kraj: USA, Rumunia
Rok produkcji: 2005
Czas trwania: 92 min
Reżyseria: John Terlesky
Scenariusz: Raul Inglis, John Terlesky
Muzyka: Neal Acree
Zdjęcia: Viorel Sergovici
Obsada: Greg Evigan, Garret Sato, Emmanuelle Vaugier, Bogdan Uritescu
Dystrybutor VHS: -

Sci-Fi Channel chyba nigdy nie znudzi się wykładanie pieniędzy na takie filmy. Z jednej strony to dobrze bo wśród tony beznadziejnego chłamu udaje się czasem odnaleźć kilka całkiem niezłych produkcji. Do takowych ''Cerberus'' z pewnością jednak nie należy...

Samantha Gaines (Emmanuelle Vaugier - "House of the Dead 2", "Saw 2") - światowej klasy ekspert od różnorakich mitologii zostaje porwana przez szaleńca chcącego zawładnąć światem i zmuszona do odnalezienia miecza należącego do legendarnego Huna - Atylli. Legenda głosi, że ten kto posiądzie miecz będzie niepokonany. Niestety owa legenda wspomina również, że każdy kto ośmieli się ruszyć miecz złożony wraz z prochami Atylli w miejscu jego pochówku rozbudzi piekielną bestię - trójgłowego olbrzymiego psa, którego ogon stanowi równie straszliwy wąż. Kiedy udaje się odnaleźć legendarny miecz legenda oczywiście okazuje się być prawdziwa i straszliwa bestia wyrusza w poszukiwaniu ofiar... Czy ktoś powstrzyma potwora?

Zawsze interesowałem się grecką mitologią i choć spośród potworów zawsze preferowałem Hydrę to bez wahania, ale z wielkimi obawami sięgnąłem po ''Cerberusa''. Niestety moje najgorsze przeczucia potwierdziły się a niezłe opinie traktujące o filmie okazały się mieć niewiele wspólnego z rzeczywistością. Gra aktorska stoi akurat na wysokim poziomie jak na tego typu produkcję. Emmanuelle Vaugier, która wcieliła się w panią profesor Gaines radzi sobie bardzo przyzwoicie zresztą jak i większość obsady. Na klimat nie ma tu miejsca, gdyż nad wszystkim dominuje akcja. Pościgi, strzelaniny, poszukiwania - często zastanawiamy się, czy aby naprawdę oglądamy horror? W tym przypadku jednak duża dawka filmu sensacyjnego nie przeszkadza szczególnie i nie pozwala usnąć podczas projekcji tego bardzo kiepskiego filmu. 

Scen gore jest trochę, ale nic szczególnego czym można by się zainteresować. Spora część krwawych efektów, które oglądamy została wykonana komputerowo, jednakże iście tragiczne CGI możemy zaobserwować, gdy naszym oczom ukazuje się tytułowe monstrum, na którego pojawienie się reżyser kazał nam zresztą czekać dość długo. Standardowa ścieżka dźwiękowa nie imponuje niczym podobnie, jak cały film o którym nie można powiedzieć praktycznie nic dobrego poza tym, że na upartego da się strawić. Pytanie tylko, po co?

Pokaż inne recenzje tego filmu zwin/rozwin
Pokaż zwiastun / trailer zwin/rozwin
Galeria:
obrazek obrazek obrazek obrazek obrazek obrazek