Rana: The Legend of Shadow Lake

Opublikowano: 25-07-2013 przez: Critters

Specyfikacja filmu:

Kategoria: Monster Movies
Kraj: USA
Rok produkcji: 1975
Czas trwania: 96 min
Reżyseria: Bill Rebane
Scenariusz: Jerry Gregoris
Muzyka: Bruce Malm
Zdjęcia: Bill Rebane, Bela St. Jon
Obsada: Paul Callaway, Richard Lange, Jerry Gregoris, Brad Ellingson
Dystrybutor VHS: -

Zasiadając przed ekranem miałem spore oczekiwania wobec tego filmu. Wiadomo - stary dobry monster movie z lat 70-tych. Niestety, m.in. kapitalny ”Octaman” o nieco podobnej fabule sprawił, że spodziewałem się nie wiadomo czego a otrzymałem przerażająco nudne badziewie. 

Wiele lat temu mały Kelly był świadkiem przerażających wydarzeń. Na małej wysepce gdzie mieszkał wraz z ojcem - strażnikiem leśnym i matką zaczęły dziać się bardzo dziwne rzeczy. Znikali ludzie, którzy łowili ryby w okolicznym jeziorze. Okazało się, że jak praktycznie każde jezioro i to ma swoją legendę, legendę która ma wiele wspólnego z prawdą. Prawdę tę zna tylko miejscowy dziwak Charlie. Czy zanim wszyscy się dowiedzą, nie będzie za późno? A może straszliwy potwór wykończy wszystkich mieszkańców? 

Film znany również pod tytułem ”Ranna” oraz ”Creature from Shadow Lake” (pod takim tytułem został wydany na DVD) miał być kolejnym klasycznym monster movie z okresu ich świetności. Niestety okazał się być tragiczną, nudną i bezkrwawą historyjka dla dzieci. Na imdb film jest oznaczony Horor/Comedy/Adventure/SF - niewiele ma to wspólnego z prawdą, gdyż tak naprawdę jest to nieudolny horror familijny. Nie ma on nic wspólnego z komedią - nie ma w nim ani jednego gagu, nic śmiesznego się nie dzieje, jest za to żałośnie. Znakomita okładka DVD przedstawiająca wyskakującego stwora wyglądem przypominającego połączenie żaby i cobry, to tak naprawdę jedyna godna uwagi rzecz w tym filmie. Klimat jest może i nienajgorszy, jest mrocznie, ale do cholery ile można?

Przez większą część projekcji z ekranu wieje nudą tak ogromną, że mamy ochotę wyłączyć odtwarzanie i cisnąć płytką w cholerę. Kiedy natomiast wreszcie mamy zalążek jakiejś akcji - film się kończy... Gra aktorów jest mocno przeciętna wyróżnia się jedynie Jerry Gregoris jako Charlie. Nie warto tu wspominać wogóle o krwawych scenach, gdyż takich poprostu nie ma. Ofiar mamy jak na lekarstwo a wygląd tytułowego stwora mimo, że tragiczny nie jest to zdecydowanie nie ratuje filmu przed porażką. Reżyser filmu Bill Rebane w swoim dorobku ma praktycznie same horrory. Najsłynniejszy z nich to oczywiście klasyk monster movies - ”Giant spider Invasion” z 1975 roku. Oprócz wspomnianych pająków jest też kilka horrorów o ciekawych tytułach, jednak po obejrzeniu ”Creature from Shadow Lake” poważnie się zastanawiam, czy sięgać po inne filmy Rebane.

Swojego rodzaju ciekawostką jest to, że producent filmu Jerry Gregoris wcielił się w rolę szalonego Charliego co jak zresztą napisałem wcześniej wyszło mu naprawdę dobrze. Pomimo tego, że film jest bardzo, ale to bardzo słaby, nie potrafię go całkowicie sparterować. Ma w sobie troszkę tej magii tamtych lat, mało bo mało, ale ma. Poza tym wykonanie potwora do najgorszych też nie należy a sam film na upartego da się strawić, choć nie jest to tak łatwe jak by się mogło wydawać.

"Rana: The Legend of Shadow Lake" mogę polecić jedynie wytrwałym miłośnikom kiczowatych i tandetnych monster movies choć i oni raczej nie będą usatysfakcjonowani.

Pokaż inne recenzje tego filmu zwin/rozwin
Pokaż zwiastun / trailer zwin/rozwin
Galeria:
obrazek obrazek obrazek obrazek obrazek obrazek