Predator Island

Opublikowano: 24-07-2013 przez: Critters

Specyfikacja filmu:

Kategoria: Monster Movies
Kraj: USA
Rok produkcji: 2005
Czas trwania: 73 min
Reżyseria: Steven Charles Castle
Scenariusz: Steven Charles Castle
Muzyka: Tony Bitten
Zdjęcia: Andrew Gernhard, Monica Provence
Obsada: Ilana Becker, Tom Dahl, Sean Gallimore, Dan Gordon
Dystrybutor VHS: -


Filmy z obcymi o niezbyt przyjaznym usposobieniu przybywającymi na Ziemię od lat cieszą się nieustającą popularnością wśród szerokiej widowni. Zachwycają fantastycznymi efektami specjalnymi i wymyślną fabułą. Niestety, jak to ma się w większości podgatunków, na dziesięć filmów tylko jeden jest udany. Film Charlesa Castle niestety do szczególnie udanych nie należy...

Sześcioro młodych ludzi w poszukiwaniu rozrywki pływa jachtem nieopodal wybrzeży Nowej Anglii. Udaną wycieczkę przerywa tajemniczy meteor. Jego upadek powoduje potężny sztorm, który rozbija łódź i wyrzuca rozbitków na niewielka wyspę, której jedynymi mieszkańcami okazują się być latarnik i jego żona. Wkrótce dochodzi do serii dziwnych wydarzeń pozwalających sądzić tylko jedno - wraz z meteorem pojawili się kosmici, którzy z całą pewnością nie mają przyjaznych zamiarów. Zaczyna się walka o życie z nieznanym przeciwnikiem. Czy komuś uda się przeżyć tę rzeź?

''Predator Island'' to reżyserski debiut Stevena Charlesa Castle i jak dotąd jedyny film. Trzeba przyznać, że debiut nie wypadł szczególnie okazale... Aktorzy prezentują się nienajgorzej jak na amatorską produkcję, śmiem nawet zaryzykować stwierdzenie, że poszło im bardzo dobrze. Wytworzenie klimatu, który towarzyszył takim filmom jak ''Aliens'' czy bardziej podobnemu pod wieloma względami do opisywanego filmu ''Predator'' nie jest łatwe i przekonał się o tym reżyser, któremu niestety nie udało się utrzymać specyficznej atmosfery choćby w 1/100 jak we wcześniej wymienionych filmach. W filmie znajdziemy jednak pewną ilość gore, która nie powali na kolana, ale dodaje jasności produkcji przynajmniej w moich oczach.

Muzyka prezentuje się dość przeciętnie co osobiście aż tak mi nie przeszkadzało. Na widok obcego nikomu raczej szczęka nie opadnie bo jego wygląd jest bardziej śmieszny niż straszny i ratuje go tylko to, że akcja praktycznie całego filmu toczy się w nocy co dla mnie niestety jest minusem bo widoczność jest naprawdę ograniczona a wpatrywanie się w ciemność i wynajdywanie tam bohaterów jakoś nie specjalnie mi przypasowało. Warto pochwalić nienajgorsze zakończenie wyjęte rodem z ''Zombie 2 '' ojca chrzestnego gore - Lucio Fulciego.

Niestety cały film prezentuje się słabo, dużo poniżej przeciętnej, ale cieszy mnie, że niektóre produkcje z cyklu ''no budget'' potrafią zaskoczyć nienajgorszym wykonaniem i pomysłem, którego często brakuje chociażby w filmach Sci Fi Channel, mogących poszczycić się najczęściej jedynie znacznie większym budżetem. Polecać ''Predator Island'' szczególnie nie będę. Kto będzie zainteresowany z pewnością i tak sięgnie po ten tytuł a ci co go ominą raczej też niczego nie stracą.

Pokaż inne recenzje tego filmu zwin/rozwin
Pokaż zwiastun / trailer zwin/rozwin
Galeria:
obrazek obrazek obrazek obrazek obrazek obrazek